piątek, 10 kwietnia 2015

marzec 2015

 Codzienne, nagłe i bardzo silne ataki sprawiły, że na mojej twarzy zabrakło miejsca na nowe blizny i rany. Aby przyśpieszyć gojenie tego świństwa noszę plastry ściągające (mniej ingerencyjny zamiennik szwów), przez co wyglądam komicznie XD. Pomimo spowolnionego procesu gojenia się ran, plastry bardzo pomagają. Po ich zdjęciu zakładam zwykłe plasterki, pod którymi mam warstwę maści z witaminą A, propolisową czy zwyczajny alantan plus.











wtorek, 17 marca 2015

NA RATUNEK WŁOSOM!

 Jak wcześniej wspominałam, izotek wysusza niesamowicie śluzówki, skórę czy paznkocie i włosy. Najbardziej ubolewam nad utratą ogromnej ilości włosów. Nie byłaby to taka strata gdyby wypadły chociaż wraz z cebulkami, ale nieee, bo po cooo.... Mam włosy poprzerywane na każdej możliwej długości, przez co mam wieczną szopę D: Suche, łamliwe, poprzerywane i rozdwojone włosy ... Aby trochę je wzmocnić obciełam je, 2 miesiące temu 20 centymetów, co wydaje mi się- uratowało mnie przed całkowitą utratą włosów. 
 Aby teraz zachować och chociać część do końca kuracji stosuję różne specyfiki.
-odżywkę Pantene do suchych włosów
-maskę keratynową Kallosa
-jaśmin Kallosa
-jaśmin BioSilk
-maskę naturaltech
-szampon i odżywkę cecemed

Jeżeli znacie coś  serio dobrego na suche, łamliwe, ROZDWAJAJĄCE  włosy to błagam o pomoc :)!



marzec 2015

Heeeeej! Cały czas przyjmuję 40 mg izoteku dziennie. Efekty uboczne jednego dnia są silne, drugiego całkowicie zanikają. Niestetty dalej krwawią mi kąciki oczu i miewam wymioty krwią, yghhhyyuughh... W każdym razie, stan cery poprawił się znacznie! W ostatnim tygodniu oślepiałam trzecim okiem, które dopiero teraz łaskawie się goi :P Nie mam aktualnie żadnych ran czy krostek na twarzy, z czego niesamowicie się cieszę!!!! Jedynie na nogach mam drobne ropiejące ranki, ale juz się goją. Większość ataków i wysypów na skórze ostatnio związanych jest z dieta, promieniami UV czy na tle hormonalnym.



niedziela, 1 marca 2015

luty/marzec 2015

Pare zdjec bez tapety z okresu kiedy było serio super, czyli jakoś a poczatku lutego *u*






styczeń 2015





6 miesiecy

Jestem w szóstym miesiącu kuracji izotekiem. Efekty uboczne bardzo dają się we znaki, przemiennie, co miesiac co innego.
1) W pierwszym miesiącu wykańczały mnie bóle stawów, chodzenie wręcz niemożliwe, rezygnacja  z jazdy konnej, biegania, wf-u. Jedyne co to pływanie i to też nie za często :(

2) Ból głowy i kontynuacja pierwszego miesiąca... Wszelka nauka czy jakiekolwiek inne wysilanie psychiki kończyło się wzęciem 5 tabletek przeciwbólowych i snem. Przez co oczywiści ten miesiąc przeleciał mi dość szybko :D

3) Pomijając brak apetytu i bezsenność, całkowicie zanikła mi miesiączka. Ustały bóle głowy i stawów, powróciła koncentracja.

4) NAJGORSZA MOŻLIWA RZECZ
  Straciłam około połowy włosów, a te ktore zostały są popękane i rozdwojone na każdej mozliwej długości. Tak samo paznokcie.... pękają i rozwdajają się. Nie pomagają żadne odżywki czy maski...

5)Wypadanie rzęs i brwi

6) Powrót bólów stawów i wypadanie włosów


W czasie dotychczasowej kuracji, dodatkowo, pomimo w/w skutków towarzyszyły mi cudownie suche, popękane i zakrwawione usta, wymiotowanie krwią i sucha, czesto az pekajaca do krwi skora.



Odnośnie stanu skóry, jest pewnien stopień poprawy, jednak nie duży.

poniedziałek, 10 listopada 2014

pomadki

Ze względu na okropną suchość skóry przy braniu izoteku, usta stają się bardzo suche. Aby zapobiec ich rozkrwawianiu i odpadaniu używam pomadek Nivea, Carmex, eos, wazelin i innych. Najlepiej sprawdza się i tak carmex, najlepszy wiśniowy . Ze względu na suchość oczu używam żelu nawilżającego do oczu , Lakripos Gel'. Żel trzyma się znacznie dłużej niż krople. Aplikuję go zawsze na noc, dzięki czemu oczy budzą się nawilżone i wypoczęte :)